miot D

W dniu 06 listopa­da 2017 roku urodz­iło się 7 kociąt po rodz­i­cach:

Mat­ka: Kristin­na Kocia Laba*PL
Ojciec: CH Rich Cop­per Q‑Unique RU
 

 

Dante — kocur BSH a — zamieszkał z Mał­gosią i Jej rodz­iną w Kiekrzu

Dante jest dużym koci­akiem, więc zapowia­da się na dużego kocu­ra. Jako kilkud­niowe kocię był jed­nym z mniejszych i wyglą­dał jak wypłosz. Wiel­ka głowa, czupry­na jak afro, zezowate spo­jrze­nie i drob­na resz­ta ciała. Dzisi­aj jest pięknie rozwi­ja­ją­cym się kotem, bard­zo ener­gicznym, towarzyskim i rozm­ruczanym. Ulu­bione zabawy to wal­ki z rodzeńst­wem, goni­to po rozłożonym do spania łóżku człowieków oraz pogoń za piórkiem na węd­ce lub za piłeczką.
Ma bard­zo spoko­jny i zrównoważony charak­ter. Opiekun, który obdarzy go miłoś­cią, otrzy­ma w zami­an cud­ownego towarzysza z wielkim ser­duchem dla ludzi.

 

Diego — kocur BSH a — zamieszkał z Blanką i Jej rodzi­ca­mi w Nor­wegii.

Diego od początku wyglą­dał na dużego Kocur­ka, cho­ci­aż waga wskazy­wała co innego. Mając około czterech tygod­ni wrzeszczał, aby go z koj­ca wyjąć, bo mu się spodobało co jest za „bramą” a patrząc jak jego rodzeńst­wo pije mleko z butel­ki sam się doma­gał, więc i on wrzeszczał jak pisklę w gnieździe dopó­ki nie dostał swo­jej por­cji. Nie na dar­mo mówiliśmy na niego „roszczeniowiec”. Z cza­sem z tego „roszczeniow­ca” wyrósł nam prze­cud­ny pysio, o okrągłej słod­kiej głów­ce i okrągłych oczkach. Jest pro ludz­ki tak jak jego rodzeńst­wo. Uwiel­bia leże­nie obok człowieka, przy­tu­la­jąc się jak dziecko i zasyp­i­anie na kolanach.  Ulu­biona zabawa na dziś to wal­ki z rodzeńst­wem, piórko na węd­ce i tunel ze świecącą kulką.
Dla nowego Opieku­na będzie wspani­ałym towarzyszem na długie lata.

 

DaliaBSH a – zamieszkała z Magdą i Pawłem w  Szczecinie

Była jed­nym z najm­niejszych kociąt, cią­gle odpy­chana od cyca przez sil­niejsze rodzeńst­wo przez co miała wytarte futerko na głowie, co wyglą­dało jak dwa mini “pasy star­towe”. Do tego irokez przy­pom­i­na­ją­cy „czuprynę” Statuy Wol­noś­ci. Wypłosz był z niej straszny. Gdy zde­cy­dowal­iśmy się na dokarmi­an­ie częś­ci koci­aków, Dalia miała więk­sze szanse na mleko mamy. I tak z małego, brzy­d­kiego „kacząt­ka” wyras­ta na piękną przed­staw­icielkę swo­jej rasy a na jej pięknej, okrągłej głów­ce już od daw­na nie widać „pasów star­towych” . Ma prze­cud­ny charak­ter, spoko­jny i zrównoważony. Podob­nie jak Dee Dee jest „gadułą” i wojown­iczką w zabaw­ie. Uwiel­bia zabawę piórkiem na węd­ce i gonitwy za piłeczką. Będzie cud­own­ie rozm­ruczanym towarzyszem dla swoich Opiekunów.


Dex­ter i Dee Dee
BSH a – zamieszkały z Magdą i Markiem z UK.

Każdy kto oglą­dał kreskówkę „Lab­o­ra­to­ri­um Dex­tera” doskonale zna syl­wet­ki i charak­tery obu postaci.
Nasz Dex­ter cią­gle ekspery­men­tu­je wdra­pu­jąc się na coraz wyższe pię­tra dra­pa­ka, niejed­nokrot­nie przypraw­ia­jąc mnie o zawał, gdy widzi­ałam go w roze­cie na wysokoś­ci pon­ad dwóch metrów. Jest mis­trzem w gonitwie za piórkiem na węd­ce, a gdy je już złapie, broni zawz­ię­cie war­cząc i ostrze­gaw­c­zo uderza­jąc  łap­ką w podłogę. Jest ogrom­nym pieszc­zochem z przesłod­kim, okrągłym pyszczkiem.
A Dee Dee? No cóż, jak to Dee Dee. Robi dużo hała­su, bie­ga jak per­sh­ing nie patrząc gdzie „leci” i w co wpa­da a przy tym cią­gle „gada”. Mimo, że jest koteczką, więc drob­niejsza od kocurków, w zabaw­ie jest jak wojown­icza Xenia i tłucze tych bied­nych braci ile wlezie.
Oba koci­a­ki zamieszkały ze wspani­ałą rodz­iną Magdy i Mar­ka w UK. Nigdy nie wypełnią pust­ki w ich ser­cach po stra­cie Fran­za i Caspi­ana, których zabrała im choro­ba, ale mam nadzieję, że wniosą równie dużo radoś­ci do ich domu, jak ich koci bra­cia, którzy są za Tęc­zowym Mostem.

 

Dro­gonBSH a – zamieszkał z Kubą w Pruszczu Gdańskim

Imię odziedz­iczył po jed­nej z postaci „Gry o tron” i wybrał je Kuba. Dro­gon to smok. Trafione w 100%, bo kocur był jed­nym z tych mniejszych, które dokarmi­al­iśmy, a poza tym że wrzeszczał w niebogłosy, gdy wró­cil­iśmy z pra­cy to ciągnął mleko z butel­ki jak smok. 😉 Jako jed­no z mniejszych kociąt wyglą­dał jak pasku­da, wiel­ka głowa i zezowate oczę­ta. Ter­az ten sam kocur nie odb­ie­ga wagą i wyglą­dem od swo­jego rodzeńst­wa. Ma piękną okrągłą głowę, zwartą budowę i jak ja to mówię jest „ubity” 😉
Uwiel­bia piór­ka, pił­ki, wal­ki z brać­mi i sios­tra­mi, jedze­nie i ludzkie kolana. Będzie ogrom­ną pociechą dla Kuby.

 

Djan­goBSH a – zamieszkał z Renatą i Rafałem w Krakowie

Djan­go jest kopią Cyri­la. Zarówno pod wzglę­dem budowy jak i charak­teru. Nawet „yogę” uskutecz­nia jak jego kuzyn. Spoko­jny, rozm­ruczany, o syl­wetce sło­nia i takich ruchach. Cho­ci­aż tego ostat­niego nie moż­na mu zarzu­cić, gdy goni piórko na węd­ce. Jest wtedy zawz­ię­tym lwem polu­ją­cym na swo­ją ofi­arę. Gdy ją już dopad­nie war­czy rozkosznie i jak Dex­ter uderza łap­ką o podłogę odstrasza­jąc prze­ci­wni­ka. Kocur o masy­wnej budowie i pięknej okrągłej głowie. Jest cud­ownym pieszc­zochem uwiel­bi­a­ją­cym leże­nie na kolanach, który będzie wspani­ałym towarzyszem dla nowej rodziny.